PLEN
To jest witryna dotycząca warszawskiej edycji wystawy, która odbyła się w lipcu 2007 r. Przejdź na stronę główną witryny.

O wystawie

Wystawa 802 procent normy przypomina tworczość dwóch wielkich fotografów, którzy dokumentowali pierwsze lata Nowej Huty – Henryka Makarewicza i Wiktora Pentala.

Do dziś żaden z nich nie doczekał się szerszej prezentacji. Kiedy oglądamy zdjęcia Makarewicza i Pentala, uderza w nich pewien wspólny ton: silnie zaznaczony, odautorski komentarz, często ironiczny wobec rzeczywistości – stąd przez dziesięciolecia wiele z tych zdjęć nie mogło się nigdzie ukazać. W ich fotografiach widać odbicie ówczesnych światowych trendów, do których nawiązywali dzięki intuicji i wrażliwości.

Henryk Makarewicz (1917-1984)

Fotograf, na co dzień operator Polskiej Kroniki Filmowej. Prowadził dokumentację Nowej Huty od samych jej początków. Jego rozpoznawalny, elegancki styl przyrównać można do Henri Cartier-Bressona: zawsze w sercu wydarzeń, fotograf czyha na decydujący moment, kiedy wszystkie elementy kadru złożą się w idealną całość. W dziele Makarewicza uderza przede wszystkim właśnie perfekcja formalna, poszukiwanie kadru doskonałego.

Wiktor Pental (ur. 1920)

Fotoreporter, budowniczy Nowej Huty. Wywodzący się z tradycji humanistycznej, w swoich fotografiach bliższy człowiekowi, cieplejszy. Tak jak Robert Doisneau, do którego zdjęć można przyrównać jego fotografie, skupia się na jednym temacie: całe jego dzieło fotograficzne dotyczy Nowej Huty, a w centrum zainteresowań pozostaje nieodmiennie człowiek. Pental traktuje go z ciepłym, czułym humorem, nigdy zaś z dystansem.

Nowa Huta

Nowa Huta, sztandarowe przedsięwzięcie planu sześcioletniego (1950-1955), to jeden z czołowych symboli komunizmu w Polsce. Napływ wielkich rzesz ludzi ze wsi na wielką budowę ogromnej huty (nazwanej imieniem W. I. Lenina) i wtłoczenie ich w przestrzeń równocześnie budowanego wzorcowego miasta socrealizmu, nasycenie ich wysiłku i codzienności propagandą komunistycznego romantyzmu, stworzenie jedynie dostępnej przestrzeni symbolicznej (socrealistyczna architektura, presja propagandy, nieobecność Kościoła, religii i tradycyjnej inteligencji) – wszystko to miało ukształtować nowego Polaka, budowniczego sowieckiej Polski. Miasto powstałe w ciągu kilku lat wokół kombinatu metalurgicznego stało się wreszcie wielkim laboratorium socrealizmu w urbanistyce i sztuce. Przytłaczający w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, socrealistyczny kanon do dziś jest istotnym elementem architektury starszej części dzielnicy.

Nowa Huta jest jednak także symbolem klęski dogmatycznej ideologii w zderzeniu z rzeczywistością. Propogandowy wizerunek – miasta, kombinatu i społeczności – przysłaniał niewyobrażalny prymitywizm bytowania i kwestionowanie norm moralnych prostych ludzi, rzuconych w chaos wielkiej budowy i pozbawionych codziennego obcowania z dotychczasowymi kulturowymi symbolami i instytucjami – Kościołem, lokalną społecznością, rodziną z jej tradycyjnym zapleczem moralnym. Wywodzący się ze wsi robotnicy nie byli skłonni wyrzec się swej tożsamości za cenę awansu społecznego – chcieli jednego i drugiego. W miarę upływu czasu Nowa Huta stała się najpierw ośrodkiem fermentu i oporu społecznego, później zaś opozycji. Społeczność Nowej Huty była modelowym wręcz przykładem narodzin i utrwalenia się mechanizmu, który zdecydował o ideowej i społecznej klęsce komunizmu – narastania sprzeciwu robotników wobec dyktatury sprawowanej formalnie w ich interesie oraz reprezentowanej przez nią ideologii.

Napięcie roku 1956, zamieszki w obronie krzyża w 1960, zakończone sukcesem wieloletnie zabiegi krakowskiej kurii arcybiskupiej o budowę kościoła w Nowej Hucie, refleksy ogólnopolskich przełomów z lat 1968 i 1970, próby tworzenia zalążków opozycji – to procesy i wydarzenia, które uformowały nowohucką społeczność.

Sama Nowa Huta, powstała jako przeciwwaga dla tradycyjnie antykomunistycznego i niepodległościowego Krakowa, stała się zresztą z czasem jedną z krakowskich dzielnic – o wyraźnej własnej specyfice.

Nowa Huta to wreszcie jeden z symboli rewolucji „Solidarności” 1980 – 1981, która przywróciła Polakom poczucie wolności i potrzebę niepodległości. Kombinat imienia Lenina stał się bazą jednej z najważniejszych struktur NSZZ „Solidarność”.

Po wprowadzeniu staniu wojennego 13 grudnia 1981 r. znaczenie ośrodka nowohuckiego nie zmalało – w kombinacie utrzymana została w podziemiu prężna organizacja związkowa „Solidarności”, prowadząca działalność polityczną i samopomocową oraz przez długi czas de facto kierująca związkowym Regionem Małopolska.

Szerokie aleje Nowej Huty w latach osiemdziesiątych stały się główną – obok Gdańska i Wrocławia – areną solidarnościowych demonstracji i walk ulicznych z ZOMO. Strajk nowohucki w 1988 r., obok sprzeciwu stoczniowców gdańskich, był jednym z punktów zwrotnych najnowszej historii Polski – otwierając przejściowy okres negocjacji okrągłego stołu i zwycięskich dla Solidarności wyborów 4 czerwca 1989 r., upadku systemu komunistycznego i odzyskania niepodległości.

Janusz Kurtyka
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej